Szczątki odkryte pod chodnikiem. "Ofiary obozu pracy". Historyk nie ma wątpliwości

2026-07-03 12:35

Odkrycie ludzkich szczątków podczas prac ziemnych przy ul. Sienkiewicza w Kraśniku może mieć związek z tragiczną historią II wojny światowej. Zdaniem lokalnego historyka dr. Dominika Szulca niemal pewne jest, że odnalezione kości należą do ofiar dawnego obozu pracy Budzyń.

Rozkopany chodnik w Kraśniku zabezpieczony biało-czerwoną taśmą. O odkryciu szczątków ofiar przeczytasz na Eska Kraśnik.
Autor: Wygenerowane przez AI
  • Podczas prac ziemnych w Kraśniku odkryto ludzkie szczątki
  • Historyk uważa, że to ofiary obozu pracy Budzyń
  • Kości znaleziono na terenie dawnego obozu
  • Według eksperta może to być część dużego grobu zbiorowego

W połowie czerwca podczas robót ziemnych przy ul. Sienkiewicza w Kraśniku natrafiono na ludzkie szczątki. O ich możliwym pochodzeniu w rozmowie z Radiem Eska mówił dr Dominik Szulc, lokalny historyk od lat zajmujący się dziejami miasta. Jak podkreśla, miejsce odnalezienia szczątków nie pozostawia wiele pola do interpretacji.

Ja osobiście nie mam wątpliwości, że to są szczątki ofiar obozu pracy Budzeni. Nie mam wątpliwości ze względu na bardzo specyficzną lokalizację tych szczątków. Po pierwsze, zostały odnalezione przy ulicy Sienkiewicza, dokładnie tam, gdzie się obóz znajdował, to znaczy na terenie wewnętrznym, po dawnym obozie – powiedział Radiu Eska dr Dominik Szulc.

Historyk zwrócił uwagę, że szczątki odnaleziono pod chodnikiem i częściowo pod ogrodzeniem posesji, na której już w 1960 roku prowadzono dużą ekshumację.

To może być fragment dużego grobu zbiorowego

Zdaniem dr. Szulca istnieją dwie najbardziej prawdopodobne hipotezy. Jedna zakłada istnienie drugiej mogiły zbiorowej, druga – że odnalezione szczątki są częścią grobu odkrytego i tylko częściowo przebadanego ponad 60 lat temu.

Jest to ciąg dalszy tamtej mogiły, którą już częściowo ekshumowano pod domem. Co by oznaczało, że cała przestrzeń pomiędzy elewacją budynku a ogrodzeniem posesji jest jednym wielkim grobem zbiorowym – ocenił historyk.

Co dalej z odkrytymi szczątkami?

Dr Szulc zaznaczył, że kwestia ewentualnych dalszych prac będzie zależeć od decyzji wojewódzkiego konserwatora zabytków. Jak wyjaśnił, w judaizmie naruszanie miejsc pochówku ma szczególne znaczenie religijne. – Zgodnie z wiarą Żydów, zgodnie z judaizmem, naruszenie szczątków ludzkich jest równoznaczne z naruszeniem spokoju duszy w niebie. W tym przypadku decydować będzie ostatecznie konserwator wojewódzki. O ile ja wiem, na razie tam żadne prace nie zostały podjęte, te szczątki zostały zasypane. Sam widziałem, że chodnik jest na nowo położony – powiedział.Historyk uważa, że miejsce odkrycia powinno zostać w odpowiedni sposób oznaczone. Nie chodzi jednak o budowę pomnika, lecz o dyskretne upamiętnienie, podobne do tych spotykanych w innych miastach Polski i Europy. – Jeżeli w tym miejscu byłaby szansa na powstanie jakiegoś upamiętnienia, żeby nie było wątpliwości, nie chodzi tutaj o jakiś pomnik, tylko o coś, co jest subtelne, ale w swoim wyrazie jednoznaczne. (...) To może nie byłoby to takim złym rozwiązaniem – powiedział dr Dominik Szulc.

Makabryczne odkrycie w kopalni kruszywa koło Buska-Zdroju. Znaleziono ludzkie szczątki!