Te w Kraśniku zaczęły się wydłużać na badania endoskopowe, głównie gastroskopię czy kolonoskopię.
Szpital Powiatowy na ten moment nie wprowadza żadnych ograniczeń, ale szacuje że za 2-3 miesiące takie ograniczenia mogą być konieczne i miesięcznie nawet 170 osób nie będzie mogło skorzystać z poradni specjalistycznej.
Ale żeby też nie zabrzmiało to tak strasznie, no to na pewno będziemy szukać różnych rozwiązań. Będziemy szukać możliwości pomocy pacjentowi, ale już w leczeniu szpitalnym, czyli pacjent będzie musiał się położyć do szpitala, żeby przy oczywiście wskazaniach lekarskich różnego rodzaju badania wykonać.
- wyjaśnia Maria Słota, dyrektor Szpitala Powiatowego w Kraśniku i dodaje, że kolejne planowane cięcia NFZu mogą spowodować wydłużenie kolejek do specjalistów nawet o rok:
To na pewno nie będzie to dobre rozwiązanie dla pacjenta. I tu nie będzie naszej złej woli, bo my mamy lekarzy, mamy sprzęt, chcemy te badania wykonywać, chcemy naprawdę pracować, no ale jeżeli nie będzie finansowania, no to po prostu będzie trudne.
Według dyrektor Marii Słoty po zmianach NFZu większe obciążenie spadnie na lekarzy rodzinnych i szpitale. Bo kiedy pacjent będzie długo musiał czekać do specjalisty to będzie wolał skorzystać z pomocy lekarza z przychodni czy po prostu z hospitalizacji.