Swoje oświadczenie na temat obecnej sytuacji i przyszłości klubu wygłosili przedstawiciele samorządu.
Padła też propozycja połączenia wszystkich klubów z dzielnicy fabrycznej w jeden organizm, który będzie skupiał najmłodszych zawodników.
Na ten moment nie ma chętnych do przejęcia władzy w klubie. Pojawił się jeden chętny, ale chciał żeby poprzedni zarząd spłacił wszelkie zaległości. Tak jednak się nie stało. Najbardziej realnym scenariuszem jest zakończenie bogatej historii klubu i powołanie nowego stowarzyszenia, które zacznie nową historię piłki nożnej w mieście.
Porozmawialiśmy też z Mirosławem Sznajderem, czyli osobą związaną w przeszłości ze Stalą Kraśnik i opisująca historię klubu. Jego zdaniem dla Stali nie ma już ratunku, a jedynym rozwiązaniem jest powołanie nowego Stowarzyszenia.
Klubu się nie da już uratować, to nie oszukujmy się, to już jest koniec. Te długi są tak duże. Wokół Stali jest taki zły klimat w kraju, że tu nikt z poważnymi pieniędzmi nie przyjdzie. To już nie okłamujmy się i wydaje mi się, że tylko likwidacja klubu i stworzenia nowego stowarzyszenia i ogłoszenia konkursu, w ramach którego zostanie wyłoniony ktoś, kto po prostu czuje taką potrzebę.
Podczas ostatniego walnego zgromadzenia zarządu Stali podjęto 3 uchwały.
Pierwsza o zobowiązaniu komisji rewizyjnej do złożenia w prokuraturze zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarząd klubu dotyczącego niegospodarności i działania na szkodę klubu. W drugiej zobowiązano komisję rewizyjną do zgłoszenia do Sądu Gospodarczego w Lublinie wniosku, o wyznaczenie dla stowarzyszenia kuratora. A ostatnia uchwała dotyczyła powiadomienia Polskiego Związku Piłki Nożnej i Lubelskiego Związku Piłki Nożnej o sytuacji w klubie i wycofaniu pierwszego zespołu Stali z rozgrywek III ligi.
Piłkarze, którzy do tej pory reprezentowali niebiesko-żółtych albo już znaleźli nowe kluby albo dopiero szukają drużyn.