Przez 30 kilometrów uciekał przed policją. Wjechał do rzeki, uciekał pieszo i skończyl w policyjnym areszcie

Nietypowy finał policyjnego pościgu w Kraśniku. 24-letni kierowca nie zatrzymał się do kontroli i przez blisko 30 kilometrów uciekał przed policjantami. Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem. Policjanci z Posterunku Policji w Wilkołazie próbowali zatrzymać do kontroli kierowcę. Mężczyzna zignorował polecenia funkcjonariuszy i rozpoczął ucieczkę.

Do pościgu dołączyły kolejne patrole z Komendy Powiatowej Policji w Kraśniku. Kierowca przejechał przez teren gmin Wilkołaz i Zakrzówek, kierując się w stronę Kraśnika.

Więcej mówi aspirant Marzena Sałata z kraśnickiej policji:

Ruszyła budowa fabryki amunicji 155 mm w zakładzie MESKO S.A. w Kraśniku

Pościg, w którym uczestniczyły również patrole z Kraśnika trwał blisko 30 km i zakończył się w Kraśniku w rzece Wyżnicy. Kierowca próbował jeszcze uciekać pieszo, jednak został zatrzymany przez policjantów. Jak się okazało, 24-letni mężczyzna był trzeźwy, ale jak ustalili policjanci, kierował pomimo obowiązującego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.

Mieszkaniec Kraśnika usłyszał zarzuty niezatrzymania się do kontroli drogowej oraz złamania sądowego zakazu. Na wniosek śledczych i prokuratora Sąd Rejonowy w Kraśniku zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na dwa miesiące.

Za popełnione przestępstwa 24-latkowi grozi do 5 lat więzienia.

ROLKI